A z kolei na sportowo...
Gdy Dawid Kaniewski ze Szkoły Podstawowej nr 12 obmyślał rodzaj zajęć sportowych, jakie mógłby zaproponować po lekcjach swoim uczniom, przyszły mu do głowy gry i zabawy naszych dziadków. Chodziło mi o to, by nazwa była chwytliwa i żeby same zajęcia też cieszyły się wzięciem. A przecież takie zwykłe skakanie w gumę czy przez skakankę, gra w klasy, zabawa w podchody- to nic innego, tylko zdrowy i zabawny ruch- zwłaszcza, że możemy się bawić głównie na świeżym powietrzu- zachwala projekt pan Dawid. F ajne jest też to, że dzieciaki poznają się i zawierają przyjaźnie, że się ruszają, że mają uśmiechnięte buzie- mówi pan Kaniewski. A ponieważ ja pracuję w tej szkole czwarty rok, to mogę powiedzieć, że wychowałem sobie dzieci chętne do uprawiania sportu. Byłem z nimi na świetlicy i "od zawsze" starałem się wciągać je w sportowe potyczki. Dziś mam tego efekty. - Podobnie myśli pani Alicja Cwojdrak z Zespołu Szkolno- Przedszkolnego nr 7. Ja mój pomysł nazwałam "Gry i zabawy świata"- opowiada pani Alicja. Bo pomyślałam tak- zasady tych gier są często ponadczasowe i czy dzieci bawią się w palanta, czy w strzelca, to reguły pozostają podobne. Uczymy się ich i świetnie spędzamy czas, odklejając się choć na trochę od smartfonów i laptopów...
Pełna treść wiadomości na: tag:poznan.pl,2018:news.124322
Pełna treść wiadomości na: tag:poznan.pl,2018:news.124322
Źródło: poznan.pl · poznan.pl