Informator Lokalny

Jak Agata praktyki w przedszkolu odbywała...

Opublikowano: 2019-01-10 · Zaktualizowano: 2019-01-13

Beata Lewicka swoje praktyki w przedszkolu pamięta doskonale. Odbywała je w 1990 roku właśnie w  niedużej willi przy ulicy Skarbka, gdzie mieści się od lat Przedszkole nr 70. Dziś jest tam dyrektorem i od lat to ona nadzoruje rzesze studentów, przewijających się przez "Słoneczną Chatkę".  Współpraca z UAM to wieloletnia tradycja naszej placówki- uśmiecha się pani Beata. Studenci wnoszą do nas powiew świeżości, nowego spojrzenia na pracę i zabawę z dziećmi, my mamy w ich osobach wsparcie personalne, duchowe, czasem nawet przyjacielskie. Czesto z tych więzi rodzi się coś więcej, zdarzało się przecież, że praktykantka zostawała u mnie potem przedszkolanką. Ja sama spędziłam na Skarbka całe zawodowe życie. I nie żałuję ani jednego dnia. To tutaj znalazłam wszystko, czegpo szukałam w przedszkolu. Atmosferę, fajnych ludzi, kochane dzieciaki. Czy jest coś, co mnie w nich denerwuje? Powiem tak, oczywiście, że zdarza się, że zachowania dzieci są irytujące, ale ja wiem, że one tych zachowań nie planowały. Coś je wywołało. I ja się staram dociec- co. Bo dzieci nie rodzą się z myślą: jak to fajnie będziew życiu podstawiać komuś nogę. One po prostru tego się uczą. A wracając do praktyk studenckich- bardzo je sobie cenię. I Agatę, która była z nami  przez cały grudzień- także...

Pełna treść wiadomości na: tag:poznan.pl,2019:news.127794

Źródło: poznan.pl · poznan.pl